Menu

Nauka jest podstawą gospodarki światowej, wzrost PKB zależy głównie od boomu na poszczególne wynalazki, które od XIX wieku są masowo wdrażane. Szczególnie należy wyróżnić tutaj motoryzację, budownictwo, a konkretnie wykorzystanie stali do wznoszenia coraz wyższych budynków i erę elektroniki i Internetu.


Inspiracją dla tej notki był artykuł w Forbes Polska o światowym wyścigu gospodarczym na przełomie ostatnich 80 lat. Autor artykułu skupił się przede wszystkim na zjawisku kradzieży i adoptowania istniejących wynalazków i o tym jak to najpierw motoryzacja, a następnie elektronika były napędem gospodarczym.

Dobie kryzysu gospodarczego potrzebny jest nowy wynalazek, który rozpędzi światową gospodarkę, ponieważ elektronika i Internet nie jest już w stanie tego zrobić. Przejawem tego są coraz tańsze urządzenia elektroniczne - przesyt na rynku, maksymalne wykorzystanie krzemu (osiągnęliśmy już niemal fizyczną granicę miniaturyzacji przy budowie procesorów), wyczerpanie adresów IPv4, od kilku lat brakuje nowych graczy taki jak Google, Facebook czy Twitter który mają bardzo duży wpływ na wydarzenia na świecie (np. Egipt), HTML5 wciąż raczkuje, a o Web 3.0 można jedynie pomarzyć.

Czy to już koniec przemysłu IT? Niekoniecznie, będzie jednak coraz trudniej. Wciąż poszukiwany jest następca krzemu, Internet zostanie odświeżony, gdy dostęp do niego będzie darmowy z każdego miejsca na świecie i będziemy z nim połączeni (coś na wzór Matriksa) i nie będzie mowy o rzeczywistości wirtualnej i życiu w realu.


Komentarze:

  • Dandys
  • 06 lutego 2011 , 22:51:40

Litości.

  • Kamil Maciejewski
  • 06 lutego 2011 , 23:55:32

Bzdurny tekst i debilny tytuł. Przemysł IT ma się lepiej niż kiedykolwiek a producenci sprzętu i softu kręcą się jak pączki w maśle. Smartfony sprzedają się bardzo dobrze, każda nowa wersja Androida czy IPhoneOs doprowadza miliony maniaków do orgazmu (Apple nawet na gównianym Iphonie 4 zarobiło krocie i nie przeszkodził mu fakt, że telefon traci zasięg jak się go trzyma w ręce). Bredzisz waść aż zęby bolą

No jeśli ktoś zapaść IT definiuje przez brak daty wydania Web 3.0, to rzeczywiście - jest źle!

Dodaj komentarz: