Wczoraj we Wrocławiu skorzystałem z okazji i wraz z wielkim tłumem uderzyłem na przeróżnego typu muzea, bo było za darmo. Pierwszy raz w życiu uczestniczyłem w wydarzeniu o nazwie Noc Muzeów, które to odbywa się w całej Europie z okazji Dnia Muzealnika.
Jednak jeszcze po południu zajrzałem do BWA - Galeria Sztuki Współczesnej, do której to bilet kosztował mnie 4 zł i powiem szczerze, wole za te pieniądze kupić piwo. Chyba, że ktoś lubi oglądać jak ktoś przez 60 minut wali się po kolanach, aby udowodnić, że wciąż ma odruch.
Muzeum Mineralogicznego - kiedyś bawiłem się w zbieranie kamieni dlatego w sumie z chęcią tam poszedłem i najbardziej zainteresowały mnie meteoryty. Nie ma to jak pooglądać kamyczki.
Muzeum Miejskie - nowa siedziba i wystawa aż na trzech piętrach przedstawiająca chronologicznie historię Wrocławia, warto skupić się na ostatnim piętrze - zdjęcia zburzonego po wojnie Wrocławia, czasy czerwone i powódź.
Muzeum Poczty i Telekomunikacji - gdzie więcej jest poczty niż telekomunikacji, ale w sumie warto się wybrać i pooglądać sprzęt do nadawania Morsem.
Muzeum Architektury - budynek kiedyś należał do zakonu, od którego wzięła się nazwa ulicy, z pięknym ogródkiem w środku. Wrocław 2040 - liczyłem na coś więcej niż wyklejanki na papierze. Dlaczego nie było makiety Sky Tower, Odra Tower ani Stadionu na Maślicach? Chyba, że coś przeoczyłem, ponieważ to było ostatnie muzeum, na które miałem sił w nogach.



Komentarze:
Ja byłem w Krakowie, poza ogrodem botanicznym i Muzeum Lotnictwa NIC nie dało się oglądnąć- tłumy jak cholera. Jak będę miał chwilkę, to opiszę dokładniej… :)
> było za darmo.
> bilet kosztował mnie 4 zł
Coś mi się tu nie kompiluje.
Ja byłam z kolei na Nocy Muzeów w Poznaniu. Tłumy straszne, taka turystyka masowa w małej skali ;) Atrakcji było niemało, ale kolejki skutecznie zniechęcały. Chciałam iść początkowo na grafiki Rembrandta, ale zrezygnowałam po staniu kilkudziesięciu minut w kolejce. Poszłam tam, gdzie było znacznie mniej osób i znalazłam Kantora, Wyspańskiego, Witkacego i Makowskiego. I nikt mi nie udowodni, że nie było warto zrezygnować z Rembrandta ;)
Fajnie!
Tylko czemu ja zawsze o wszystkim dowiaduje się po fakcie?:P
Ps. Tak sobie weszłam sprawdzić czy jeszcze coś tu piszesz:D
Dlaczego nie było makiety Sky Tower, Odra Tower ani Stadionu na Maślicach?
Bo każdy dobry architekt wie, że wyżej wymienionymi budynkami nie ma się co chwalić, bo nie wiadomo czy powstaną i każdy wrocławianin je zna, poza tym są banalne. Chodziło o coś więcej niż o prezentowanie tego, czego się sopdziewamy, chodziło o refleksję i dyskusję na temat przyszłości Wrocławia. Właśnie o to, aby pokazać jak Wrocław może wyglądać w naszych fantazjach i te „wycinanki” były zajebiste. Nie można wszystkiego dać na tacy, trzeba pobudzić swój mózg.
Dodaj komentarz: