Menu

Złote Blachy to nagroda przyznawana przez Koalicję Antypiracką funkcjonariuszom Policji za ich wkład w walce z piractwem. W tym roku Policjanci w większości przypadków zasłużenie dostali ową nagrodę. Między innymi zlikwidowali nielegalną kopiarnie, zatrzymali przemyt nielegalnych płyt z Chin i to wszystko w tysiącach sztuk, a zabezpieczony sprzęt wart setki tysięcy złotych. Oprócz tego wzięli się za dość dużą firmę, która używała nielegalnego oprogramowania, zamknęli płatny serwis internetowy oferujący nielegalne filmy, a także (moim zdaniem najbardziej zasłużenie) za edukacje o własności intelektualnej.

zlote blachy



Kontrowersję budzi przyznanie nagrody policjantom za "szturm" na akademik Politechniki Gdańskiej, gdzie poprzez sieć P2P wymieniano się nielegalnymi plikami multimedialnymi. Podczas tej akcji zarekwirowano 20 komputerów i około 700 płyt.

Studenci jak wiemy (szczególnie Politechnik) potrzebują specjalistycznych programów, których często nie dostają za darmo od uczelni czy firm (np MSDNAA), a darmowych odpowiedników komercyjnych wersji albo nie ma, albo ich funkcjonalność nie jest wystarczająca. Co ma zrobić taki człowiek, który do rozwijania swoich umiejętności potrzebuje odpowiedniego oprogramowania? Pójdzie do banku weźmie kredyt i kupi czy ściągnie z Internetu, a kiedy nie będzie mu już potrzebny to odinstaluje? Tak samo uważam w przypadku e-booków, gdy drukowane książki w bibliotece są już pożyczone (nowe książki o tematyce technicznej kosztują nawet około 100 zł). E-book ma także tę zaletę, że nic nie waży i nie trzeba osobnej walizki na książki, gdy jedziemy na weekend bądź ferie do domu.

Niektórzy z Was pewnie są innego zdania - jak złamał prawo to ma ponieść konsekwencje, zgodzę się z Wami, ale tylko w przypadku filmów czy plików muzycznych, bo nie jest to niezbędne dla takiego człowieka. Jak widzimy problem jest i zamiast karać i straszyć brać studencką rząd lub uczelnie rozwiążą go.


Komentarze:

  • ronin
  • 29 grudnia 2008 , 15:46:21

Tylko 20 komputerów w akademiku miało pirackie oprogramowanie, czy może te 20 osób pobierało i udostępniało na ogromna skalę, aż ktoś się zainteresował?

  • esio
  • 29 grudnia 2008 , 17:44:13

Jestem z siebie dumny, że to dzięki mnie Gdańscy policjanci dostali taką nagrodę. Problem jest bardzo duży, oczywiście co do plików muzycznych i filmów zgodzę się z Tobą.
Duży problem jest jeżeli chodzi o oprogramowanie, począwszy od trywialnego Office, gdyż większość nauczycieli chce format doc, są tacy, którym to wisi, albo wręcz mówią o pdf, ale są w mniejszości.

Zastanawia mnie to dlaczego ja mam ponieść karę za to, że miałem nielegalny soft i „zarobiłem” przez to X PLN i to samo X PLN straciły firmy produkujące to oprogramowanie. Ciekawe jak te firmy mogły stracić to X PLN skoro jakbym nie ściągnął to i tak bym nie kupił Matlaba, którego koszt razem z potrzebnymi mi bibliotekami to pięciocyfrowa kwota w dolarach USA? Ba! Przez to, że ściągnąłem ten soft firma zarobiła! Bo przecież jakbym nie ściągnął to bym się nie nauczył obsługi nie? Skoro nie umiem obsługiwać to nie kupię w mojej przyszłej firmie. Skoro nie kupię to firma nie zarobi, bo bedę używał czegoś innego, tańszego, niekoniecznie lepszego, bo skąd bym miał znać lepsze odpowiedniki, skoro nie miałem styczności z tymi lepszymi odpowiednikami?

Teraz dlaczego w większości firm używane jest oprogramowanie Autodesk’u? Dlatego, że każdy student może sobie za free ściągnąć i sie nauczyć obsługi. Więc jak mamy do wyboru człowieka, który zna Inventor’a oraz AutoCad’a to go zatrudniamy i kupujemy AutoCad’a, bo go zna i nie tracimy kasy na szkolenia. Mamy głęboko gdzieś lepszy soft typu CAD, bo kosztuje podobnie, może nawet więcej i mało ludzi potrafi go obsługiwać. Proste. Firma Autodesk zarabia realną kasę. Szkoda, że inne firmy tak nie myślą.

Jeżeli chodzi o mityczne korzystanie z softu na uczelni to ·śpieszę poinformować, że rok temu (nie wiem jak teraz) mój wydział posiadał 15 kopii Matlaba. Jeden z lepszych wydziałów w polsce, oprogramowanie to było używane do tej pory na 7 przedmiotach w ciągu 6 semestrów. Jeżeli sprawozdanie z laboratorium ma objętość 30 stron to jak mam je wykonać w ciągu 2 godzin zajęć? Paranoja a władze umywają ręce i udają, że nic się nie stało.

Osobną sprawą jest fakt, że wykładowcy sami albo udostępniają soft albo mówią gdzie się należy po ten soft skierować. Znam i przeżyłem takie sytuacje, gdzie ludzie o wysokiej renomie w środowisku akademickim rozdawali płyty z softem… Inna sprawa to sytuacja z wykładu, gdzie pan dr zapytał się czy ktoś ma cracka bo mu się licencja kończy a soft kosztuje X USD i uczelni na niego nie stać. To kogo ma stać jak uczelni nie stać na zakup softu do celów dydaktycznych.
O tym się nie mówi ale problem istnieje i jest realny.

Rozpisałem się, ale to nic. :)

  • esio
  • 29 grudnia 2008 , 17:45:00

@ronin:
Całkowicie losowo, przy okazji zabierali sprzęt współlokatorów bez jakiegokolwiek nakazu.

  • Jajcuś
  • 29 grudnia 2008 , 18:50:00

Czy naprawdę uważacie, że to ok, gdy policja dostaje nagrody od komercyjnych firm za ochronę ich interesów? Rodziny pomordowanych mają inne zmartwienia i mniej pieniędzy, więc za łapanie morderców nagród nikt nie funduje. Podobnie „nie opłaca się” łapać innych bandytów i kieszonkowców.
Czemu więc funkcjonariusze państwowi dostają głośne nagrody za wykonywanie swoich obowiązków wtedy, gdy służą one interesom dużych komercyjnych firm? Za najazd na firmę łamiącą GPL zapewne mieliby tylko kłopoty. Tym CBA powinno się zająć.
A firmy niech zatrudniają swoich detektywów i prawników i załatwiają te sprawy jak należy, a nie szczując obywateli Policją. Szczególnie, że wiele tych głośnych spraw nie kończy się nawet wyrokami sądów. W końcu „zleceniodawców” interesuje szum, a nie to, czy prawo rzeczywiście było złamane i czy ktoś został uczciwie osądzony i słusznie skazany.

  • deluge
  • 29 grudnia 2008 , 22:47:10

A ja przytoczę napisy.org, wielka afera, złote blachy i śledztwo po kilkunastu miesiącach umorzone …

Dodaj komentarz: