Złote Blachy to nagroda przyznawana przez Koalicję Antypiracką funkcjonariuszom Policji za ich wkład w walce z piractwem. W tym roku Policjanci w większości przypadków zasłużenie dostali ową nagrodę. Między innymi zlikwidowali nielegalną kopiarnie, zatrzymali przemyt nielegalnych płyt z Chin i to wszystko w tysiącach sztuk, a zabezpieczony sprzęt wart setki tysięcy złotych. Oprócz tego wzięli się za dość dużą firmę, która używała nielegalnego oprogramowania, zamknęli płatny serwis internetowy oferujący nielegalne filmy, a także (moim zdaniem najbardziej zasłużenie) za edukacje o własności intelektualnej.

Kontrowersję budzi przyznanie nagrody policjantom za "szturm" na akademik Politechniki Gdańskiej, gdzie poprzez sieć P2P wymieniano się nielegalnymi plikami multimedialnymi. Podczas tej akcji zarekwirowano 20 komputerów i około 700 płyt.
Studenci jak wiemy (szczególnie Politechnik) potrzebują specjalistycznych programów, których często nie dostają za darmo od uczelni czy firm (np MSDNAA), a darmowych odpowiedników komercyjnych wersji albo nie ma, albo ich funkcjonalność nie jest wystarczająca. Co ma zrobić taki człowiek, który do rozwijania swoich umiejętności potrzebuje odpowiedniego oprogramowania? Pójdzie do banku weźmie kredyt i kupi czy ściągnie z Internetu, a kiedy nie będzie mu już potrzebny to odinstaluje? Tak samo uważam w przypadku e-booków, gdy drukowane książki w bibliotece są już pożyczone (nowe książki o tematyce technicznej kosztują nawet około 100 zł). E-book ma także tę zaletę, że nic nie waży i nie trzeba osobnej walizki na książki, gdy jedziemy na weekend bądź ferie do domu.
Niektórzy z Was pewnie są innego zdania - jak złamał prawo to ma ponieść konsekwencje, zgodzę się z Wami, ale tylko w przypadku filmów czy plików muzycznych, bo nie jest to niezbędne dla takiego człowieka. Jak widzimy problem jest i zamiast karać i straszyć brać studencką rząd lub uczelnie rozwiążą go.



