Czy ktoś mi potrafi wyjaśnić to co mi się zdarzyło już 3 noc z rzędu?
Otóż posiadam zegarek na wahadło (zegarek na rękę nie posiadający baterii, a mechanizm typu wahadło, który go napędza), wiadomą rzeczą jest fakt, że trzeba nim poruszać, aby działał, ale chcąc nie chcąc ruszając ręką mechanizm się napędza.
Co noc przez ostatnie 3 doby budzę się około 5 rano, potem momentalnie znowu zasypiam, gdy się budzę zegarek stoi. Nawet jak przed snem go porządnie rozbujam to stoi. Jednak, gdy ściągam go na noc i kładę na szafce obok, wstaję rano i zegarek działa!!
O co chodzi?



Komentarze:
Hmm… może o 4.50? Jednym z „wyjaśnień” może być tzw. świadomy sen czyli że śni się tobie że się budzisz . Tu link (http://en.wikipedia.org/wiki/Lucid_dreaming) polecam sekcję „Reality testing” jednym z objawów są „dziwne” zachowania zegarów. Ogólnie ciekawa sprawa, ale nie neguję prostszych wyjaśnień :-D
zapomniałem jeszcze wspomnieć, że właśnie ostatnio dużo mi śni.. ale prawie tego w ogóle nie pamiętam.. jedynie jakieś cząstki urywki sekundowe..
na różnych forach „metafizycznych” są opisy jak rozwijać takie „zdolności”, w sumie nie znamy zakamarków naszego OS’a a to co widać to może tylko „interfejs użytkownika „ :-)
Żeś załamał czasoprzestrzeń
Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze :P
Przez sen poruszasz szafką ( ;.
M. Górny ++ :DD
@error777: Głupoty gadasz – miałem wiele razy różne LD-y i FA-y, i w zegary wszystko tam robiły, tylko nie to, co opisał autor tego wpisu – poza tym żadne nie działa, gdy się człowiek budzi rano. A z metafizyką ma to tyle wspólnego, co Gentoo z łatwością użytkowania.
@Michał Górny: I to jest wyjaśnienie :P.
Dodaj komentarz: