Pisałem kiedyś o hanko, ale dla przypomnienia dodam, że jest to japońska pieczątka, którą używa się jako podpis (a podobno gdy jej nie mamy przy sobie wystarczy odcisk palca).
Dorobiłem się w końcu własnego hanko ;))

Teraz czekam jeszcze na kamień i papier ryżowy i można zacząć zabawę z kaligrafią japońską.










