Menu

blogroku
Konkurs bloga roku organizowanym przez blogroku.pl (czytaj onet) wyszedł dużo lepiej niż ostatnio. Jednak patrząc na blogi, które wygrały to jednak jeszcze nie to.

Wy sobie możecie mówić, że ja zazdrosny jestem, bo nie wygrałem (lol?), czy jestem jakiś bez serca i nieczuły, ale powiedzcie mi, co ma w sobie blog "W stronę Precla"? Blog jak każdy inny, pełno jest w necie blogów matek opisujących życie ze swoim małym dzieckiem, więc czy to, że ten blog wygrał nie spowodowane jest tym, że dziecko jest chore? Jeszcze jeden fakt, blogiem roku został blog o bardzo nędznym wyglądzie (czyli może jednak zawartość jest ważniejsza)

Blog polityczny, wygrał Korwin Mikke, moim osobistym skromnym zdaniem blogi polityków w ogóle nie powinny brać udziału w konkursie.
Blog kulturalny? wchodząc na niego obecnie to widzę same notki dotyczące konkursu. Ogólnie blog mizerny i myślałem, że kategorie tą wygra nasz kolega z joggera.
Blog literacki i zabawny są tego samego autora? coś tu chyba nie tak.
Blog Teen, bardzo dobrze, że nie wygrał żaden różowy blogasek, ale za to gdzie tylko można było wygrały blogi związane z chorobą, może by nową kategorię zrobić?

Wyróżnienia specjalny mają być dla osób, które sprawiły, że blogi stały się popularniejsze. Jagodziński? to raczej microblogging. Czytając

Za opiniotwórczość i niekwestionowany autorytet.
Za wiedzę i siłę własnych poglądów.
Za wkład w rozwój polskiej blogosfery.
Za wyznaczanie trendów i wizjonerstwo.


to w końcu za popularyzację blogów czy za co?

Dorn? chyba za wykształciucha.

Podsumowując blog roku to nietypowy konkurs, bo blog dla różnych ludzi znaczy co innego. Dla jednych to opis zmagania z chorobą, dla innego zwykłe codzienne życie, dla innego blog zawodowy. Tak naprawdę to wszystko są blogi! ciężko wybrać najlepszego, bo zawsze komuś nie będzie pasować. Przestańmy wybierać blogi roku, proszę.

sex

Chodzi mi bardziej o rynek gier erotycznych czy pornograficznych, w każdym bądź razie przeznaczonych dla dorosłych. W Internecie pełno gierek flashowych, które są mało ciekawe (w ogóle da się zrobić grę tego typu, aby była ciekawa?). Co do gier z prawdziwego zdarzenia to trochu jest od Japończyków (wszystkie hentai). Istnieją na szczęście jakieś symulatory, które jednak mało wydają na promocje (zresztą i tak to się rozejdzie droga pantoflową, nie?).
Ciekawi mnie tylko jedna rzecz, czy istnieje jakiś multiplayer symulator erotyczny. Nie należy zapominać o dodatkach do popularnych gier np GTA, SIMS czy Tomb Raider. (-> nakedskins)

Czytaj dalej...

WM
Bardzo prostu. Wystarczy założyć stronę internetową, na której to mogą rejestrować się wspólnicy lub inaczej współudziałowcy kuponu. Wiemy, że granie w Dużego Lotka jakimś innym systemem niż standardowy wiąże się z kosztami. Przeciętnemu człowiekowi szkoda będzie wydać (np. 1848 zł za 12 liczb).

Autor owej strony sam stworzył regulamin, może go także nie przestrzegać.
On sam nie musi płacić za kupon, bo kto inny za niego to zrobi, w przypadku niepowodzenia traci nieswoje pieniądze. Choć, aby wysłać jeden zakład na 12 liczb autorowi strony potrzeba ponad 300 użytkowników i jeszcze nie wiadomo czy trafi (Jak dobrze licze to 1:6600) Jeżeli trafiłby i wygrałby 1 milion, pozostałe osoby otrzymują po około 2000 zł, im więcej milionów trafi tym więcej dostaną.

Bardzo niesprawiedliwie podchodzi autor do swoich użytkowników, powinien dzielić się z nimi po równo, tym bardziej, że gra nie swoimi pieniędzmi.

Wartemilion.pl to strona dzięki, której autor będzie mógł się łatwo zbogacić znikomym kosztem (domena+hosting), to strona na której rejestrują się jedynie naiwniacy. Pamiętajcie nie ma systemu lotto, który by gwarantował wygraną, co więcej ta strona także jej nie gwarantuje, a ja już to wygraną około kilku tysięcy złotych przy trafieniu 6 liczb w Dużym Lotku.

P.S
Jego blog jakimś dziwnym gimnazjalnym stylem pisany, ile on ma lat, wie ktoś?

zoho

Przychodzi nie raz potrzeba skorzystania z takiego narzędzia, czemu? Przykład z mojego "nudnego" życia studenta. Będąc na PWR i nie mając przy sobie laptopa chciałem zobaczyć wyniki z kolokwium, popularne terminale pewuerowskie nietrudno znaleźć. Wpisuję adres strony wykładowcy i.. zonk. Czemu nie można było tak jak inni wykładowcy wyniki umieścić w pliku pdf lub txt, ale bo trzeba było to umieścić w doc.

W Internecie można znaleźć edytory online plików biurowych. Polecam wg kolejności:

Czytaj dalej...

Do góry