Menu

Już jutro, bardzo dużo studentów (Ci z Polibudy z wydziału Elektroniki) zmierzy się z analizą matematyczna.
WSZELKIE PODOBIEŃSTWO DO PRAWDZIWYCH POSTACI I ZDARZEŃ JEST PRZYPADKOWE!

(18:17:03) Rafał Cibor:
Ty
(18:17:09) Rafał Cibor:
wpadaj na anala ddo mnie dzisiaj
(18:17:11) Alvarus:
idziesz na pifffooo?
(18:17:13) Rafał Cibor:
sam jestem na chacie ^^
(18:17:18) Alvarus:
o ku*wa
(18:17:20) Alvarus:
spie*dalaj


Komentarze:

  • Kudi
  • 29 listopada 2007 , 22:26:36

tak, anal i al-dzaber to byly dwa najstraszniejsze przedmioty na pierwszym roku. a ze jeszcze mielismy to z pania o nazwisku Lizak, to tez nazywalismy ten przedmiot analizakiem.

  • Arietta
  • 29 listopada 2007 , 22:55:52

Al-dżaber tak. Te wszystkie twierdzenia , definicje i dowody… zwłaszcza dowody… to był jazda. Ale anal najłatwiejszy przecież.

  • koks
  • 29 listopada 2007 , 23:24:48

pedały:P:P:P

  • baunty
  • 30 listopada 2007 , 15:26:37

zboczuch:P:P:P

  • pecet
  • 30 listopada 2007 , 21:34:59

LOL, sam też mówilem i mówię „anal” i nie widzę w tym nic złego, jak widać głodnemu chleb na myśli… zapewne… choć widać że od kontekstu zależy

  • Justysia :)
  • 02 grudnia 2007 , 22:36:06

co studia robią z człowiekiem :P

Dodaj komentarz: